Z czarnego do blondu?

12 sierpnia, 2018 - 5 minutes read

Nie wszystko na raz!

Nie trzeba być fryzjerem żeby się domyślić, że przejście z czarnego na blond zniszczy włosy, a nawet- można kolokwialnie rzec- spali chemicznie.

Zanim zdecydujesz się zabrać za niszczenie włosów, zadaj sobie pytania. Dzięki temu dowiesz się ile ryzykujesz i jak daleko jesteś od blondu (tu: po prostu jakiegoś blondu, bo do zamierzonego efektu to jeszcze 4x dłuższa droga 😉 ).

IMG_6329-182x300.jpg

Pytania, na które warto sobie odpowiedzieć:

  • Jak długo farbujesz na ciemno włosy?
  • Czy farbujesz je sama?
  • Czy skrupulatnie malujesz tylko odrost, czy za każdym razem po całości?
  • Czy jest to farba drogeryjna, czy profesjonalna?

Zanim fryzjer zacznie dekoloryzację musi wiedzieć z czym ma do czynienia.

Jeśli robicie to sami w domu, to BŁĄD. Podczas rozjaśniania powstają plamy i włosy odbarwiają się w ten sam sposób jak były farbowane na ciemno. W skrócie, tam gdzie maznęło się więcej lub mniej tak włosy się rozjaśniają, czyli raz na żółto, a raz na pomarańczowo…Wiem, wiem, mamy lato i sezon na lemoniadę, więc wszelkie cytrusy są na topie, ale cytrynowo- pomarańczowy dramat, to nie jest to, czego chcemy akurat na swojej głowie ;). Pytanie- co, dalej?

IMG_1655-300x225.jpg

Dalej, to trzeba posłuchać rady eksperta. Każdy przypadek jest inny i wymaga personalnego podejścia, więc nie wściekajcie się kobietki, że za pierwszym razem blondynek z Was nie będzie. Trudno, trzeba zrobić na dwa lub trzy razy na niskim oksydancie i rozjaśniaczu, aby nie spalić chemicznie włosów i zrobić dwa strzały witaminowe, aby włosy nie odmówiły współpracy, bo wtedy odpadną przy kolejnych rozjaśnianiach, a tego przecież nie chcemy :). Czy to właśnie ten moment, kiedy żałujecie, że na lekcjach chemii nie słuchaliście uważnie (hehe)?

A teraz, ku przestrodze, zobaczcie jak wygląda praca w domu, pod tytułem „Ja sama”. Teoretycznie dekoloryzacja, praktycznie obraz nędzy i rozpaczy lub- prościej mówiąc- spalenizna :).

IMG_6327-178x300.jpg

IMG_6328-184x300.jpg

„6 MIESIĘCY PRACY W 1 DZIEŃ? – DAWAJ PAN, BĘDZIE DOBRZE!”

CZYLI ” MISSION IMPOSSIBLE „

Blond wymaga systematyczności, aby równomiernie się rozjaśniał i był równomierny. Im dalej od głowy, tym bardziej żółty..to prawda. Zobaczcie że zazwyczaj nasze ciało oddaje ciepło 36,6*C (zakładająć, że nikt z rana nas nie wqr*&^ haha). Reakcje chemiczne podczas rozjaśniania szybciej przebiegają, kiedy mają dodatkowe ciepło. Dlatego fryzjer ma zagadkę- jak ugryźć blond przy 7cm odrostu? To jest między innymi powód tak długich wizyt…trzeba nadrobić ten stracony czas.

OSTATNIA PRZESTROGA

Mamy teraz bum na tak zwany „healthy lifestyle/ fit/ natural” itd, itp. Naturalne mydła, naturalne szampony, tatuaże z naturalnym tuszem, kosmetyki na bazie roślin (o których nikt nigdy w życiu nie słyszał) no i oczywiście naturalne farby do włosów- czyt. HENNA! Najwieksza zagadka fryzjerstwa… Od zalet farbowania henną aż kipi na bio-love stronach internetowych/ blogach. Pełno tam zapewnień o zbawiennym wpływie tego produktu na nasze włosy. Może i tak, nie zaprzeczam, ale jak wszyscy doskonale wiemy- kobieta zmienną jest, więc problem się pojawia jak się nagle nasz kolor wlosów przestaje podobać i chcemy zmiany. Tu UWAGA(!)- Jeżeli nie jesteście zagorzałymi fanami metalu lub uważacie, że zielony, to jednak nie jest najbardziej twarzowy kolor, to zdecydowanie dekoloryzację odradzam 😉 Włosy po malowaniu henną dekoloryzują się właśnie na taki kolor. Nie trzeba być Mendelejewem żeby się tego domyślić, w końcu henna to produkt roślinny. Raz zdażyło mi się nawet, że henna dekoloryzowała się w odcieniach czerwieni. Ze względu na posiadaną wiedzę, wyszedłem z tego obronna ręką, ale mimo wszystko ostrzegam!

DOBRA RADA!

Przed dekoloryzacją wykonajcie niewielką próbę, razem z swoim fryzjerem. Wyseparujcie niewielkie pasmo włosów (najlepiej z tyłu głowy) i spróbujcie je zdekoloryzować. Zawsze to niewielka ilość włosów, a pokaże wam na ile włosy są podatne na odbarwianie ;). Może dzięki temu obędzie się bez łez.