Hormony atakują włosy. KOSZMAR

Sierpień 4, 2018 - 4 minutes read

#1.

Czy Kobieta w Ciąży powinna…?

TAK! Aby czuła się zadbana, atrakcyjna, szczęśliwa, a co najważniejsze bezpieczna i ZDROWA! Ważne, aby poinformować fryzjera o ciąży przed zabiegiem. Dlaczego? Właśnie nie chodzi o produkty i ich szkodliwość, a o to, że organizm ciężarnej kobiety posiada podwyższoną temperaturę ciała, więc fryzjer musi zastosować inny roztwór lub produkt, aby zbliżyć się do kolorystycznych oczekiwań klientki. Innowacyjność farb jest nieszkodliwa dla kobiety i jej płodu, jeśli skóra głowy jest w normie. Wszystko jest bezpieczne pod warunkiem, że produkt nie dostaje się do krwiobiegu, a farby fryzjerskie nie są „spożywane” ;).

 ! Mimo wszystko, nie polecam kłaść rozjaśniacza bezpośrednio na skórę głowy i dekoloryzacji w tym okresie. Zabiegi te potrafią wywołać reakcje alergiczne, przez co nieumiejętnie stosowane przez fryzjera jednak zagrażają zdrowiu dziecka i matki.

Zalecam zatem najpierw konsultacje u dobrego fryzjera i proponuję opcje odświeżania koloru w czasie ciąży.

Wszelkie rewolucje/ metamorfozy radziłbym odłożyć na pózniej :).

 #2.

KOBIECE DNI!

W tym mistycznym okresie najlepiej wziąć głęboki oddech i odpuścić sobie wszelkie duże zmiany na głowie. (1) Każda zmiana to stres i bomba procesów hormonalnych w każdej pięknej kobiecie. Lepiej zastosować profilaktykę wizyty, czyli „odrościk i do widzenia” lub zmienić jakiś element fryzury, który nie wywoła drastycznej metamofrozy, a wystarczy by uśmiech pojawił się na twarzy każdej kobiety ;).

A teraz do rzeczy- technicznie rzecz biorąc istnieje ryzyko podczas koloryzacji, ponieważ hormony inaczej pracują-  włosy rozjaśniają się lepiej lub gorzej. Melanina, a dokładniej Feomelanina może być uwalniana z włosa w sposób mało przewidywalny dla fryzjera ze względu na temperaturę ciała lub na aktualną fazę cyklu owulacji.

#3.

TARCZYCA!

Zazwyczaj nadczynność lub niedoczynność tarczycy to zagadka dla wielu lekarzy, specjalistów, a co dopiero fryzjerów!

Hashimoto staje się chorobą cywilizacyjną lub wymówką na wszystko. Owszem sama choroba niesie za sobą ogromne spustoszenie i skutki, natomiast walka z nią i pigułki zalecane przez lekarzy komplikują często sprawę budowy włosa. Dlatego raz jest lepiej, a raz gorzej.

Czyli słynne „50/50″– może się udać lub nie

Włosy potrafią zmienić swoją strukturę i na chwilę stać się silniejsze w skutek przyjmowanych leków. Poźniej dawki są zmniejszane i pojawia się „a czemu mi tak wypadają?”. Syndrom kulturysty- tak to sobie nazwałem. Chodzisz na siłownie, mięśnie są, przestajesz chodzić, mięśnie zanikają, a kondycja siada do poziomu -5.

Dlatego też koloryzacje często są bardziej nasycone lub mniej. W skrócie- chodzi o sprężystość, blask i nawodnienie włosa.

Zawsze warto porozmawiać z fryzjerem otwarcie! Bez krępacji i owijania w bawełnę. Wtedy taki facet, jak ja, wie co ma z włosem robić. DO BOJU!

Tags: , , , ,